Obserwuj mnie na:

2 MILIARDY, KTÓRE POWINNY TRAFIĆ DO NASZEJ, A NIE ICH KIESZENI!!!

 

Dokładnie tyle w ciągu roku oszczędza na nas, Polakach, tylko jedna z czołowych firm ubezpieczeniowych! Przypomnij sobie teraz ile znasz takich firm i o tyle pomnóż tę kwotę!!!

 

• Co się dzieje z tymi pieniędzmi, które nam się należą?

Zostają na kontach firm ubezpieczeniowych, których kieszenie i tak pompujemy obowiązkowymi lub dodatkowymi składkami.

• Dlaczego więc dostajemy tylko mały ułamek odszkodowania jakie nam się faktycznie należy?

Niestety najczęściej z własnej winy! Dokładnie tak. Nie znamy swoich praw, nie wiemy jakie odszkodowanie faktycznie nam się należy, przez co często rezygnujemy już na samym starcie, sądząc że gra nie warta jest świeczki. W dodatku nie mamy odpowiedniej pomocy przy załatwianiu formalności, a to tylko dodatkowa okazja dla firm ubezpieczeniowych, by nie wypłacić nam należnych pieniędzy.

• Skoro płacimy składki ubezpieczenia, to nie powinniśmy otrzymać należnego odszkodowania?

Nie! Bo prawo nie stoi po naszej stronie i to na nas spoczywa obowiązek wystąpienia o należne nam pieniądze. Jeśli tego nie zrobimy, to firma ubezpieczeniowa nie musi nam NIC wypłacić! Szokujące, prawda?

• Jak mamy wystąpić o kwotę, która nam się należy, jeśli nie znamy się na odszkodowaniach?

To jest bardzo dobre pytanie. Jeśli nie znamy się na odszkodowaniach, to nie możemy! Bo niby jak? Dlatego już na samym starcie jesteśmy przegrani! Chyba, że poznamy przynajmniej podstawowe fakty, dzięki którym będziemy wiedzieli w jakiej sytuacji i z czyjego ubezpieczenia należą nam się pieniądze.

• Czy znając swoje prawa dostaniemy od ubezpieczyciela pełne odszkodowanie?

Nie ma mowy! Każda kwota przyznawana przez ubezpieczyciela jest zaniżona! A my bez odpowiedniej wiedzy prawnej nie jesteśmy nawet w stanie sprawdzić jak bardzo!

• Czy w takim razie jest jakakolwiek szansa, żeby otrzymać takie odszkodowanie, jak faktycznie nam się należy?

Tak, na szczęście mamy taką możliwość. Ale nigdy nie osiągniemy jej samodzielnie. Potrzebna jest nam pomoc. I to nie byle jaka, tylko najlepsza! Niestety nie każdy prawnik lub firma odszkodowawcza będą potrafili skutecznie zawalczyć o nasze pieniądze. Wiem to z własnego doświadczenia.

• Ale czy to faktycznie się opłaca?

Najlepiej jeśli ocenisz osobiście. Podam Ci tylko jeden autentyczny przykład: Rowerzystka została potrącona przez samochód. Na szczęście nic jej się nie stało. Miała tylko delikatne zadrapania i kilka siniaków. Od ubezpieczyciela dostała 120 zł. Hojnie, prawda? Bo przecież nic jej się nie stało! Dobrze, że dostała cokolwiek!

No właśnie w tym problem! Podobnie myśli przeszło 90% społeczeństwa!!!

Ale czy należało jej się coś więcej? Oczywiście!!! Firma odszkodowawcza, która zajęła się sprawą w jej imieniu wystąpiła o 9 000 zł!!! Dokładnie tak!!! Bo właśnie taka kwota jej się należała, mimo tak nieznacznych obrażeń!

Mam nadzieję, że widzisz już różnicę i teraz dokładnie wiesz skąd biorą się miliardowe oszczędności w firmach ubezpieczeniowych!

 

To teraz pokrótce przedstawię Ci historię mojego wypadku, który zdarzył się dokładnie 3 lata temu.

 

Kierowca samochodu, którym jechałem dostał dziwnego ataku, stracił świadomość i panowanie nad kierownicą. Z prędkością 105km/h uderzyliśmy w drzewa. Doznałem poważnego urazu wewnętrznych organów, trafiłem na stół operacyjny. Cudem wyszedłem z tego z życiem. Spędziłem w szpitalu 10 dni, odżywiając się jedynie kroplówkami. W domu spędziłem kolejne 3 miesiące w łóżku, a do dziś walczę z uciążliwymi dolegliwościami. Na pamiątkę została mi 17-o cm blizna. Przez ostatnie 3 lata przeszedłem niezliczoną ilość badań, zwiedziłem większość poznańskich szpitali i wielokrotnie podwożono mnie na sygnale na izbę przyjęć.

 

Zaraz po operacji, czyli 3 lata temu, postarałem się o pomoc pewnej firmy odszkodowawczej, bo nie miałem kompletnie pojęcia w jaki sposób wystąpić o odszkodowanie, pokrycie kosztów leczenia i zwrot wszystkich poniesionych kosztów. Walka tej firmy z towarzystwem ubezpieczeniowym trwała do kwietnia tego roku, a kwota którą otrzymałem to 12 000 zł. Tyle wg firmy ubezpieczeniowej należało  mi się za obrażenia, przez które omal nie zginąłem i już nigdy nie będę normalnie funkcjonował. Porównaj to chociażby z kwotą, jaka należała się wspomnianej wcześniej rowerzystce…

 

3 lata ciężkiej i stresującej walki z ubezpieczycielem. Kwota, która nie pokryła nawet części poniesionych strat. A wszystko pod opieką specjalisty, który zajmował się sprawą w moim imieniu i znał dobrze temat odszkodowań!

 

Jaki można wyciągnąć morał z mojej historii?

 

Nigdy nie wiesz, kiedy przytrafi Ci się nieszczęśliwy wypadek, ale możesz mieć pewność, że firma ubezpieczeniowa zrobi wszystko, by nie wypłacić Ci należnego zadośćuczynienia!

I nawet jeśli zgłosisz się o pomoc do specjalisty, który zajmie się Twoją sprawą, nie będziesz mieć gwarancji, że wywalczy dla Ciebie właściwą kwotę.

 

Na szczęście w tym miejscu moja historia się nie kończy. Po 3 latach nierównej i na starcie przegranej walki, dowiedziałem się, że specjalista specjaliście nie równy! I to, że moją sprawą zajmowała się firma odszkodowawcza, wcale nie gwarantowało mi szczęśliwego zakończenia!

Okazuje się, że „pośrednik odszkodowawczy” jest bardzo ogólnym stwierdzeniem i podobnie jak każdy specjalista, może być skuteczny lub nie. Może mieć dobre efekty lub nie. Może walczyć z towarzystwem ubezpieczeniowym jak równy z równym, lub nie!

 

Niestety w moim przypadku musiały minąć aż 3 lata, w ciągu których moje życie zmieniło się całkowicie i nieodwracalnie. Nie życzę nikomu takich przeżyć jak moje, których mogłem uniknąć, gdybym zawczasu poznał właściwych fachowców z branży odszkodowawczej. Specjalistów, którzy zawsze występują o maksymalną kwotę, uwzględniając przy tym najdrobniejsze aspekty naszego życia i wszelkie straty moralne, jakie ponieśliśmy po wypadku.

Cieszę się jednak, że przynajmniej zakończenie mojej historii będzie szczęśliwe. Że w końcu trafiłem na najskuteczniejszą w Polsce firmę, która nie spocznie nim nie wyciągnie od ubezpieczyciela całej kwoty, którą powinienem uzyskać już dawno temu.

 

Dzisiaj, po wszystkich tych przejściach i ogromnym zirytowaniu związanym z nieuczciwością firm ubezpieczeniowych, bazowaniu na niewiedzy Polaków i dorabianiu się ogromnych pieniędzy na nieszczęściu społeczeństwa, postawiłem sobie za cel Uświadamianie Polaków, by nie musieli przechodzić tak ciężkiej drogi jak ja, żeby od samego początku znali swoje prawa i zawsze otrzymywali takie odszkodowanie, jakie im się należy! By już na starcie mieli właściwą opiekę i pomoc!

 

Dlatego co tydzień prowadzę całkowicie DARMOWE spotkania informacyjne w Internecie, na których Uświadamiam Polaków jak nie dać się robić w jajo. Pragnę, by jak najwięcej osób wiedziało co i kiedy im się należy, żeby w razie nieszczęśliwego wypadku wiedzieli do kogo mają się zgłosić po pomoc i by pomoc ta była najlepszą z możliwych.

 

Dodatkowo przychodząc na takie spotkanie, można otrzymać dożywotnią, całkowicie darmową poradę prawną w zakresie odszkodowań!

 

Dlatego zapraszam Cię serdecznie w każdy wtorek o godzinie 19:00. Wystarczy wcześniej zapisać się na tej stronie uswiadamiamy.info by wziąć udział w spotkaniu. (jako osobę zapraszającą podaj mnie:  Przemysław Pazderski)

 

Jeśli przy okazji chcesz by również Twoi najbliżsi lub znajomi dostali taką możliwość, możesz także ich zaprosić :)

 

ZAPRASZAM WIĘC KAŻDEGO, KTO CHCE CZUĆ SIĘ USWIADOMIONY, BEZPIECZNY I OBJĘTY NAJLEPSZĄ MOŻLIWĄ OCHRONĄ W KRAJU – OCZYWIŚCIE WSZYSTKO TO BEZ ŻADNYCH OPŁAT!!!

 

Pozdrawiam serdecznie.

Przemysław Pazderski

http://uswiadamiamy.info

Projekt i wykonanie - Przemyslaw Pazderski 2012 - wszystkie prawa zastrzeżone